• Wpisów:222
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 22:54
  • Licznik odwiedzin:8 195 / 1793 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Byłam jedyna. Byłam najważniejsza. To był ostateczny dowód miłości. I wtedy, niedługo po tym haniebnym zwycięstwie, rozstałam się z nim. Bo nie wiem. Bo koniec. Bo coś.



Samotność jest przyjemnością dla tych, którzy jej pragną i męką dla tych, co są do niej zmuszeni.



Jeżeli sami nie nadamy rzeczom jakiegoś charakteru, utoniemy w tej nijakości.

 

 
Całe życie się odchudzasz, próbujesz o siebie zadbać, próbujesz coś zmienić, żebyś była zgrabna, ładna i atrakcyjna i nagle zdajesz sobie sprawę, że to nie Twój wygląd jest problemem, tylko burdel, którego inni narobili Ci w głowie.

 

 
Ja mam kryzys permanentny. Jestem typem depresyjnym, trudno jest mi się cieszyć z czegokolwiek, widzę świat w ciemnych barwach. Jest fajnie, bo pijemy herbatę, gadamy, jest ładna pogoda, ale mam w sobie czarną dziurę, która cały czas promieniuje. Jak każdy zneurotyzowany typ przeżywam momenty euforii. Im większa euforia, tym potem większy dół. Taka sinusoida, bez równowagi.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Zaboli, gdy uświadomisz sobie, że tak naprawdę nikt na Ciebie nie czeka.



Jesteś moim antydepresantem.

 

 
Beznadziejność jest wtedy, gdy człowiek budzi się rano i nie wie, po co otworzył oczy.



Chcę mieć kota, pieniądze, być szczupła. Tak bardzo, bardzo szczupła. I mądra. Inteligentniejsza, lepsza... Mam dość. Chociaż prawda jest taka, że jestem dobra w wielu rzeczach, nie jestem brzydka... A mimo to czuję się pusta, płytka, paskudna, gruba, głupia...
Najgorsza.

 

 
ostatnimi czasy miałam nadzieję i wierzyłam w to, że mając kogoś bliskiego można dać sobie rade ze wszystkim, naprawdę.. ale po pewnym czasie zaczynałam w to wątpić, aż straciłam nadzieję. Ci których uznawałam za bliskich, za tych w których mogłabym mieć oparcie okazali sie skurwielami.. to oni siedzieli i sie ze mnie śmiali, chociaż wiedzieli jak bardzo sie boje wyśmiewania, jak bardzo mnie to boli. także 'buum' kolejne rozczarowanie wpada jak błyskawica na moją 'listę powodów dla których warto sie zabić'.. tak to na tyle..

  • awatar Noli timere te esse: @Katia ♛: Pięknie napisane, rzeczywiście, tak może działać niebo Gdzie jesteś otaczany przez cichych aniołów, którzy tylko czekają na twoje skinienie, by ci pomóc. W prawdziwym świecie, ona ma rację, są skurwiele. I rozumiem jej powód smutku.
  • awatar Jestem i to wystarczy.: lepiej pokazać że sobie świetnie radzisz. ;)
  • awatar Gość: lista powodów, dla których warto żyć jest większa, ponieważ życie każdego człowieka ma powód. nie żyjesz dla siebie. żyjesz po to, aby coś zdziałać, zostawić po sobie ślad, sprawić, aby innym było lepiej. xoxo
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
A kiedy już raz kogoś pokochasz, chyba kochasz go już na zawsze.



to nic złego, bać się co będzie dalej.

 

 
Niektóre drogi trzeba pokonywać samotnie.



Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca ze zdwojoną siłą.

 

 
Od kiedy pamiętam, obiecuję sobie, że jutro będzie inne od wczoraj, przyszły tydzień odmienny od minionego, od kiedy pamiętam, moje "dzisiaj" ma być zawsze cezurą pomiędzy starym a nowym życiem, od kiedy pamiętam, codziennie usiłuję coś zmienić.


A najgorsza jest świadomość, że mogło się nam udać.
 

 
Gdybym wcześniej znała koniec to bym tego nie chciała. Dosłownie.

Brak mi Ciebie. Bardzo brak.
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Już nie pachnie malinami. Ostatnio wszystko jest trochę inne.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Czy jest lekarstwo na ten ból?

***

A w mojej wyobraźni jesteśmy tak zajebiście szczęśliwi.
 

 
Czasami są takie dni, kiedy czuje sie taka niechciana. Wtedy marzę tylko o tym,aby odejść.Nie robiąc już żadnych problemów. Po prostu zniknąć.

myślę o tym wszystkim, co straciłam..

***

nie da sie uciec przed tym, co przeżywasz.

najgorzej jest, jak zjada cie od środka twoja bezsilność.

***

chcę żeby wrócił, był, został.

***
 

 
-Nie możesz bez niego żyć ?
-Nie chcę.

-Ty naprawdę myślisz, że nikt się nie dowie?!
-Ale co?
-że ten uśmiech jest fałszywy..Dlaczego gdy cierpisz, się uśmiechasz?
-Bo łatwiej..

***

Jak nie masz przy sobie kogoś bliskiego, to trudno walczyć o cokolwiek.

Wiem jak to jest, gdy na niczym nie zależy. Żyjesz, bo żyjesz, a tak na prawdę wciąż leżysz.

***

Każdy ma kogoś, od kogo nie może się uwolnić.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Potrzebuję Cię jak nikt nikogo. Potrzebuję Cię do śmiechu, bólu i płaczu. Do pomocy, rozmowy i milczenia. Aby znaleźć drogę prowadzącą do wyjścia i aby nigdy nie próbować stąd uciec. Potrzebuję Cię do życia. Dzisiaj, jutro, pojutrze i minione wczoraj. Więc przyjdź, usiądź obok mnie i nie pozwól mi żyć samotnie. Bądź. Zostań już na zawsze.
 

 
chciałbym obudzić się pogodnym i uśmiechniętym lub przynajmniej uśmiechniętym, ale jedyne, na co mogę liczyć, to wybór między trwogą a rozpaczą oraz nadzieją, że nie zwariuję do reszty.


 

 
A co jeśli zostanę z tym sama? Kurwa.. Już zostałam .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
śmierć to chyba najlepsze rozwiązanie..
 

 
eksploduję, zaraz, teraz, w tym momencie.
 

 
To wszystko nie ma kurwa sensu, wiesz?
 

 
Dep­resja - kiedy dro­ga śmier­ci wy­daję się łatwiejsza od tej trud­niej­szej życia.

 

 
Dep­resja - gdy pot­ra­fisz od­dychać, ale nie potrafisz żyć.
 

 
Są noce, gdy przyszłość traci wszelką wagę, a spośród wszystkich jej chwil pozostaje tylko ta, w której postanowimy skończyć z sobą.
 

 
Udaję radość, której we mnie nie ma, ukrywam smutek, żeby nie martwić tych, którzy mnie kochają i troszczą się o mnie. Niedawno myślałam o samobójstwie. Nocą, przed zaśnięciem, odbywam ze sobą długie rozmowy, staram się odegnać złe myśli, bo byłaby to niewdzięczność wobec wszystkich, ucieczka, jeszcze jedna tragedia na tym i tak już pełnym nieszczęść świecie.
 

 
życie jest w chuj straszne,wiesz?
 

 
-Boje sie ludzi.
-Nie możesz sie ich bać.
-Tak jest mi lepiej.
-Wydaję ci sie. Nie zamkniesz sie w piwnicy,nie uciekniesz przed nimi.
-Ja już sie w niej zamknęłam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›